„Dwa odcienie rewolucji arabskiej: Egipt i Syria” to najnowsza książka Macieja Milczanowskiego z Instytutu Studiów nad Terroryzmem oraz Zofii Sawickiej z Instytutu Badań nad Cywilizacjami.

Publikacja oprócz dokładnej analizy tego, co wydarzyło się podczas Arabskiej Wiosny Ludów, zawiera także prognozę tego, co może wydarzyć się na Bliskim Wschodzie, jeśli aktorzy globalnej sceny politycznej nie zareagują odpowiednio szybko na tragiczną sytuację w Syrii, która dziś jest polem rozgrywek politycznych wielu światowych potęg.

Książka pracowników WSIiZu podzielona jest na dwie części. Pierwsza opisuje przebieg rewolucji w Egipcie, gdzie przy silnym udziale mediów społecznościowych obalono prezydenta Mubaraka, druga skupia się na Syrii, w której zamieszki przerodziły się w wojnę domową. –Zachód zafiksował się na punkcie odejścia Baszara al-Asada, podczas gdy wysoce prawdopodobne jest, że po ustąpieniu tyrana, do władzy dojdą organizacje terrorystyczne, które wprowadzą shariat – mówił Maciej Milczanowski.

– Nie można zapominać, iż to rodzina Asadów stworzyła poczucie państwowości u Syryjczyków. Kraj ten był przecież sztucznym tworem, jednym z wielu wykreowanych przez wycofujących się kolonialistów – dodała Zofia Sawicka, która przez rok mieszkała w Syrii.

Autorzy podkreślali, że Bliski Wschód często widziany jest jako jednolity byt. W rzeczywistości sytuacja jest zupełnie odwrotna, stąd też odmienny przebieg Arabskiej Wiosny Ludów w poszczególnych państwach.

W przypadku Egiptu podkreślano niekonsekwencję i interesowność zachodnich partnerów.

– Przecież Hosni Mubarak był silnie wspierany przez Amerykanów. Wywiad amerykański sam pomagał mu ścigać politycznych przeciwników- mówił Maciej Milczanowski. Choć wydarzenia w Egipcie dalekie są od pokojowej rewolucji, na którą tak często powołują się media zachodnie, to sytuacja Syrii, szczególnie Syryjczyków na wygnaniu jest tragiczna.

Oboje autorzy stwierdzili, że Zachód ignoruje potrzeby humanitarne uchodźców. -Sami Syryjczycy, którzy uciekli ze swej ojczyzny często podkreślają, że przed wojną ich kraj był schronieniem dla wielu uchodźców z innych państw, których przyjęli pod swe dachy. Dziś gdy sami są w potrzebie, nie ma nikogo, kto mógłby im pomóc – podsumowała Zofia Sawicka. W trakcie wykładu nie zabrakło też porównań do Iraku, którego Syria może stać się odbiciem, a który dzisiaj jest państwem upadłym, podzielonym na trzy części.

– Przeraża mnie fakt, że po raz pierwszy muszę nazwać głosem rozsądku, politykę rosyjskiego prezydenta Putina. Politykom zachodnim brakuje refleksji. Wybrali metodę zero-jedynkową, która nie może odnieść sukcesu – stwierdził Maciej Milczanowski.

W książce opisano wydarzenia do grudnia 2012 r. Do tego czasu nie zmieniło się nic poza liczbą ofiar – zakończyli autorzy.
Książkę „Dwa odcienie rewolucji arabskiej: Egipt i Syria” można kupić w Instytucie Badań nad Cywilizacjami (pok. 107).