Jest takie stare, mądre, chińskie przysłowie – kiedy nie masz nic do powiedzenia, powiedz stare, mądre, chińskie przysłowie. Zdaje się jednak, że Chiny to coś więcej. Świadczy o tym choćby zainteresowanie szkół wyższych chińskimi partnerami. Co mogą dać nam Chiny, a co chcą w zamian? Sporo na ten temat wie dr Andrzej Szelc, Prorektor WSIiZ ds. Współpracy z Zagranicą, który niedawno wrócił z wojaży po Chinach.

– Chiny to kraj nieskończonych możliwości oraz miejsce, w którym okazje i potencjał wykorzystywane są do maksimum. We współczesnym świecie trwa proces globalnej wymiany międzykulturowej, a Chiny stały i stoją na biegunie przeciwnym niż Europa – rozpoczyna swoją opowieść Rektor Andrzej Szelc. Od Chin można się sporo nauczyć. Zwłaszcza w sferze edukacji.

Rektor Szelc gościł ostatnio w malutkim jak na chińskie warunki Uniwersytecie w Baoji. Studiuje tam ledwie 25 000 studentów. WSIiZ podpisał bilateralna umowę z tym Uniwersytetem. Ale co, poza pozyskaniem kolejnego partnera międzynarodowego, z tej umowy wynika? – Po pierwsze umowa nie dotyczy jedynie studentów. Porozumienie obejmuje wymianę zarówno studentów, jak i kadry. Studenci z Chin będą studiować u nas, a nasi studenci będą mieli możliwość wyjazdu do Baoji – wyjaśnia dr A.Szelc.

Dobrą wiadomość mamy dla studentów fizjoterapii. Będą oni mieli możliwość zapoznania się z podstawami i kanonami medycyny chińskiej. W ramach umowy chińska kadra będzie uczestniczyć w „szkołach letnich” z intensywnymi kursami języka angielskiego.

– Co jednak najważniejsze, to to, że w dobie globalnego rynku i towarzyszącej mu konieczności poszukiwania nowych obszarów dla działalności, dzięki umowie z Chinami dajemy naszym studentom możliwość zapoznania się z tajnikami prowadzenia biznesu w Chinach. Objęci wymianą studenci będą uczestniczyć w kursach z zakresu prowadzenia biznesu na rynku chińskim i szerzej, azjatyckim. Nie muszę mówić, że to rynek obejmujący 1/6 populacji świata – wyjaśnia Rektor A.Szelc.

Z pewnością dobrze się stało, że mamy kolejnego znakomitego partnera edukacyjnego. I co najważniejsze, nie jest to wyłącznie partner na papierze. Z tego porozumienia wynikną wymierne korzyści dla obu stron. W sporej mierze beneficjentem współpracy będzie młodzież z WSIiZ, która zetknie się z inną mentalnością, kulturą, większymi możliwościami i szansami. Mamy nadzieję, że umiejętnie z nich skorzysta!