Nowe zasady przyznawania kredytów sprawią, że będą mogli z nich skorzystać najubożsi studenci, także ci, którzy do tej pory nie byli w stanie przedstawić wymaganych przez banki poręczeń – ogłosiła w poniedziałek, 7 czerwca 2010 roku na konferencji prasowej Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, prof. Barbara Kudrycka.

Do tej pory wielu chętnych rezygnowało ze studiów z uwagi na pieniądze, których na czesne lub życie w innym mieście nie mieli, a których otrzymanie w ramach bankowej pożyczki graniczyło z cudem. Teraz ma być inaczej – zapowiada Minister Kudrycka.

Najuboższym studentom państwo nawet w stu procentach poręczy kredyt na naukę. Dotyczy to studentów, których dochód na członka rodziny nie przekracza 600 zł. Jeśli wyniesie on od 601 do 1000 zł, poręczenie państwa wyniesie 70 procent pożyczki.

Nowe zasady przyznawania kredytów studenckich z pewnością przełożą się na większe zainteresowanie tymi produktami. Do tej pory zaledwie 18 000 studentów spośród blisko 2 milionów korzysta z tej formy pomocy. Na dodatek, liczba zainteresowanych z roku na rok spada. Przyczyną była konieczność przedstawiania poręczeń, których nikt nie chciał dawać.

– Kredyt studencki można uzyskać nawet na 10 lat i pozyskać kwotę 6 000 zł rocznie, czyli nawet 30 000 zł podczas pięcioletniej nauki. Spłatę należy rozpocząć dwa lata po otrzymaniu ostatniej transzy kredytu. Raty wynoszą maksymalnie 20 procent dochodów absolwenta uczelni – wyjaśnia dr Andrzej Cwynar z Instytutu Badań i Analiz Finansowych WSIiZ. Jeśli osoba taka nie będzie miała możliwości spłacić kredytu np. z uwagi na utratę pracy, będzie mogła przerwać bez żadnych konsekwencji spłacanie nawet na rok.

– Szkoda, że takiej możliwości nie było wcześniej, bo miałbym znacznie łatwiejszą sytuację, kiedy trzy lata temu zaczynałem studia – mówi Damian z III roku Ekonomii. – Dla mnie to bardzo dobra informacja, bo z obawą myślałam o rozpoczęciu studiów, planowałam już o wakacyjnym wyjeździe za granicę, by zarobić na studia, a tak wszystko się ładnie rozwiązało – cieszy się Agnieszka, która złożyła dziś w Dziale Rekrutacji podanie o przyjęcie na Dziennikarstwo.

Jak widać, pieniądze nie są problemem, by rozpocząć studia, nawet w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie rozumie to od dawna. Wiele lat temu była prekursorem nowatorskiego systemu stypendialnego, który umożliwiał – dziś także – bezpłatne studia najzdolniejszym, choć biednym studentom. System ten w połączeniu z nowymi przepisami dotyczącymi przyznawania kredytów studenckich jest jeszcze większą zachętą do podjęci nauki bez oglądania się na pieniądze.

Podsumowując, do tej pory już od początku studiów w WSIiZ można było posiłkować się Systemem Bezpłatnych Miejsc, stypendium socjalnym, teraz zaś – dzięki atrakcyjnym zmianom w przyznawaniu kredytów – zakres możliwości studentów jest o wiele większy.