Czy praca może być pasją? Jak stworzyć grę, kiedy członkowie zespołu są porozrzucani po całej Polsce? Czy można połączyć folklor słowiański z
baśniami braci Grimm? Chcecie poznać odpowiedzi na te pytania? Proszę bardzo! Poznajcie historię Grześka, Andrzeja i Ivana. Panie i Panowie!
Chłopcy i Dziewczęta! Oto HotHead Ballon – geniusze gier, twórcy „Lore” oraz zwycięzcy krajowego etapu Imagine Cup 2014.


Grafika gry “Lore”

Imagine Cup to największy technologiczny konkurs dla studentów i absolwentów. Liczby są imponujące. Do tej pory wzięło w nim udział około dwóch milionów studentów, z ponad 190 państw. Dla wielu z nich konkurs był impulsem do rozwoju własnej firmy. Organizatorem konkursu jest Microsoft, potentat branży informatycznej. Nagrody? Do podziału w wielkim finale w Seattle będzie milion dolarów!

Tymczasem na szczeblu krajowym…
Choć chłopcy z HotHead Ballon do Stanów nie polecą, to i tak osiągnęli niebywały sukces. Na szczeblu krajowym tegorocznego konkursu drużyna w składzie Grzegorz Ziemba (WSIiZ), Ivan Mazur (WSIiZ) oraz Andrzej Michnia (Uniwersytet Warmińsko-Mazurki) okazała się najlepsza w kategorii gry. Mentorem drużyny jest Mikołaj Birek z Katedry Reklamy, Grafiki Komputerowej oraz Nowych Mediów WSIiZ.

Panowie od razu zastrzegają, że HotHead Ballon nie jest zespołem „konkursowym”, który powstał tylko po to, aby wystartować w Imagine Cup. Wszyscy trzej twórcy już teraz związani są z branżą gier.

Podział obowiązków w drużynie jest jasny. Grzegorz jest odpowiedzialny za grafikę, Andrzej z Ivanem za programowanie. Studenci WSIiZ znają się jeszcze z czasów nauki w Akademickim Liceum Ogólnokształcącym pod patronatem WSIiZ. Ivan z Grzegorzem poznali się podczas studiów. Andrzeja młodzieńcze uczucie przepędziło po Polsce, najpierw do Wrocławia, ostatecznie do Olsztyna, gdzie na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim przymierza się do obrony pracy inżynierskiej. Prace nad grą ciągle trwają dlatego obecnie Andrzej większość czasu spędza w rodzinnym Rzeszowie.

Sztuka tworzenia
Przed konkursem chłopaki mieli osiem różnych pomysłów na grę, którą planowali zaprezentować w Warszawie. Ostatecznie zwycięzcą rozgrywki wewnętrznej została „Lore”. Nazwa gry pochodzi od słowa oznaczającego zbiór tradycji, wiedzy i przekonań przekazywanych z pokolenia na pokolenie drogą ustną.

Oczywiście żadna gra nie może obyć się bez odpowiedniej muzyki. Podkład stworzył Brunon Lubas – niezależny kompozytor i basista z zespołu Spiral. Jest wciągająca, tajemnicza i… elektroniczna.

Jaki według chłopaków jest przepis na sukces według HotHead Ballon? – Dużo, dużo pracy i krytyczne podejście do jej efektów. – twierdzi Grzegorz. –Chcemy, aby nasze gry stanowiły kompleksowe, wciągające historie, a potrzebne do tego inspiracje czerpiemy zewsząd. Zdarza się, że dyskutujemy o pomysłach, które wpadły komuś do głowy podczas przeglądania internetowych memów.

Nie ma lipy!
W oczekiwaniu na wyniki panowie nie próżnowali. W maju ze swoją grą odwiedzili Kraków, gdzie na The Big Indie Pitch zajęli 3. miejsce. BIP to cykliczna impreza dla niezależnych developerów, podczas której twórcy mają szansę porozmawiać z inwestorami, wydawcami oraz dziennikarzami branżowymi. Do tej pory spotkania odbywały się m.in. w Londynie, San Francisco czy Kolonii. W tym roku BIG zawitał do Krakowskiego Parku Technologicznego, gdzie był imprezą towarzyszącą Digital Dragons.

-Przy każdym stoliku spędzasz 4 minuty, które musisz wykorzystać na jak najlepsze zaprezentowanie swojej gry. Dzięki temu ma się szanse usłyszeć wskazówki, uwagi od największych nazwisk w branży. Po turze „stolikowej” eksperci rozmawiają ze sobą i wybierają zwycięzców – mówi Grzegorz. To coś jak speed dating – dodaje z uśmiechem. Panowie nie kryją, że w grodzie Kraka oprócz komplementów usłyszeli konstruktywne uwagi od największych nazwisk ze świata gier.

Prawa rynku
HotHead Ballon wierzą, że grę uda się wypuścić jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia. –Liczymy na znalezienie inwestora, jeśli nie, to pozostaje nam finansowanie społecznościowe. Gra będzie dostępna na platformach Windows, Windows Phone i Android. A gdzie chłopaki widzą się w przyszłości? –Miejsca czy stanowiska nie są ważne, liczy się możliwość tworzenia autorskich projektów. Chcemy skupić się na robieniu tego co na kręci – mówi Andrzej.  Musi się udać? Dlaczego? W końcu gry wciągają jak żadne inne medium, jak widać nie tylko grających… – kończy Grzegorz,

Chcesz posłuchać muzyki z Lore? Możesz to zrobić na SoundCloud.

Dołącz do fanów gry na FB.

Czytaj więcej o Lore:
www.pocketgamer.co.uk