Trudno dzisiaj byłoby wskazać rynek w gospodarce narodowej, który nazwać można by było lokalnym. Nawet rzodkiewka podlega wymianie i konkurencji międzynarodowej (vide duże sieci handlowe). Globalizująca się gospodarka zmienia diametralnie warunki naszego funkcjonowania. Obecna sytuacja wymaga o wiele większej odpowiedzialności za nasze decyzje. Globalne konsekwencje naszych wyborów w zakresie profilu zdobywanego wykształcenia wydają się być jednymi z najważniejszych. Okazuje się, że stanowią one klucz do sukcesu nie tylko na poziomie jednostek, ale i całego społeczeństwa. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Polska gospodarka może zostać potęgą gospodarczą w oparciu o „eksport” pewnego specyficznego zasobu. Chodzi tu o wysoce wykwalifikowanych i kreatywnych pracowników tworzących wartość dodaną w globalnych łańcuchach dostaw. Pojęcie eksportu pracy nie oznacza dzisiaj konieczności fizycznego przemieszczenia pracownika do innego kraju. Stanowi to z jednej strony olbrzymi komfort. Z drugiej jednak oznacza, że konkurencja na rynku pracy jest o wiele większa. Wynika to z tego, że pracodawcy mogą wybierać z relatywnie szerokiej grupy specjalistów, z więcej niż jednego kraju, a często po prostu ze wszystkich państw i narodów. Ostatecznie ofertę pracy otrzymuje najlepszy z kandydatów, gdyż na poziomie globalnym liczą się tylko i wyłącznie rzetelna wiedza, umiejętności i kreatywność.

Globalizacja oraz postępująca z nią standaryzacja programów kształcenia powodują, że oferta studiów oraz jakość usług edukacyjnych są coraz bardziej zbliżone. Jaki jest sekret sukcesu absolwentów uczelni wyższych? Można wskazać na dwie główne kwestie: (1) wybór odpowiedniego kierunku studiów oraz (2) motywacja studenta. Drugi z tych czynników sukcesu zależy od indywidualnych cech charakteru i trudno w kilku słowach zmotywować do intensywnego i wytrwałego studiowania przez 3 lub 4 lata. Natomiast pierwszy może być osiągnięty dzięki dobrej radzie osób posiadających pewne doświadczenie. W tym względzie zasadnym wydaje się wskazanie na dwa powiązane ze sobą obszary: Rachunkowość i Finanse, jako potencjalnie atrakcyjne w nadchodzących latach w gospodarce światowej. Podkreślić należy międzynarodowość profilu wykształcenia w tych dziedzinach, przejawiającą się po pierwsze w języku angielskim, jako języku wykładowym. Po drugie, chodzi o stosowanie globalnych standardów względem zakresu i form kształcenia. Chodzi o to, aby każdy z absolwentów mógł w każdym wymiarze równać się z absolwentami najsławniejszych szkół rachunkowości, finansów i ekonomii na świecie. Wskazane powyżej obszary doskonale wpisują się w nową propozycję Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, która od nowego roku akademickiego otwiera prestiżową anglojęzyczną ścieżkę kształcenia – kierunek „Finance and Accounting”, nad którym patronat strategiczny objął jeden z liderów światowego sektora bankowego – szwajcarski bank UBS. Pomimo, że renoma ukończonej uczelni jest często brana pod uwagę, to w dobie komercjalizacji szkolnictwa wyższego dotychczasowe stereotypy zaczynają zanikać, gdyż tracą sens w warunkach globalnego rynku pracy oraz prefereowania kreatywności i rzetelnej wiedzy ponad znajomości i układy.

Felieton Pawła Młodkowskiego

Więcej informacji o rekrutacji na studia na kierunku Finanse i rachunkowość oraz Finance and accounting można znaleźć w serwisie internetowym kandydaci.wsiz.rzeszow.pl.