Student logistyki Kamil Boryło znalazł się wśród najlepszych uczestników konkursu TransEdu. Zajął 5 miejsce na ponad 300 uczestników.

– W grze TransEdu wcielasz się w rolę właściciela firmy transportowej. Dostaniesz do dyspozycji flotę pojazdów rozrzuconych po Europie, a Twoim zadaniem jest znalezienie dla nich najkorzystniejszych i najbezpieczniejszych zleceń – mówią organizatorzy.

TransEdu to program wspierający studentów, wykazujących uzdolnienia dla
pracy w Logistyce. W odróżnieniu od typowej, liniowej edukacji znanej z
każdego etapu szkolnictwa, gdzie często “obrabowuje” się z talentów,
TransEdu w zamiarze stosuje pracę organiczną. Odkrywanie uzdolnień
następuje w określonych sytuacjach, które należy sprowokować, co też
nieprzerwanie czynimy
w każdym roku akademickim.

Akademia TransEdu nie dąży też do tego by edukować wszystkich. W erze
wręcz “fast foodowej” edukacji, gdzie menu kształcenia jest
ustandaryzowane, skłaniamy się do podążania za uzdolnieniami studentów,
bo robiąc to, co kochasz, nie przepracujesz ani jednego dnia.

– Aby zająć wysokie miejsce w turnieju musiałem wcześniej poświęcić wiele czasu, aby zapoznać się z grą.
Grając orientowałem się, na jakich trasach stawki przewozowe są najbardziej opłacalne oraz jak zminimalizować ryzyko niewypłacalności przez zleceniodawcę – wyjaśnia Kamil Boryło.

W grze przydaje się również znajomość geografii. Druga część to test składający się z 20 pytań z wiedzy z branży TSL. – W tej części przydała się wiedza zdobyta podczas udziału w zajęciach na uczelni – dodaje student WSIiZ.

Kamil twierdzi, że gra TransEdu oraz turniej to dobre przetarcie przed dalszą karierą w branży logistycznej.
Zwłaszcza dla osób , które w przyszłości chciałyby zostać spedytorami .

– Gra działa na podobnych zasadach co prawdziwe giełdy transportowe. Dlatego uważam, że to dobry praktyczny sposób na zdobycie nowych umiejętności – wyjaśnia Kamil Boryło.