18 grudnia 2019 r. po raz kolejny odbyła się „Wigilia po polsku”, zorganizowana przez Instytut Badań nad Cywilizacjami, Samorząd Studencki Sekcji Wsparcia Studentów Międzynarodowych oraz Students Center on European Union Research ‘EU Club’. Wydarzenie miało na celu przybliżyć studentom tradycje i zwyczaje Bożego Narodzenia z  różnych części świata oraz zebrać się w międzynarodowym gronie, aby w przyjaznej atmosferze poznać inne kultury.

Oprócz tradycyjnych potraw oraz pięknych kolęd w wykonaniu Katarzyny Osóbki – Opoń, przedstawione były również prezentacje tradycji świątecznych z Polski, Kazachstanu, USA i Ukrainy. Taka dyskusja w bardzo luźny i „rodzinny” sposób z pewnością stworzyła atmosferę otwartości, międzynarodowości oraz przedświątecznego nastroju. Warto zaznaczyć, że na wydarzenie zostali zaproszeni również przedstawiciele Samorządu Studenckiego Politechniki Rzeszowskiej oraz Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Ponad 120 osób, w tym wykładowcy i pracownicy administracyjni WSIiZ, było zachwyconych szczerą i czasami zabawną prezentacją o polskich tradycjach świątecznych, zaprezentowaną przez Patryka Tautera i Aleksandrę Sagatowską. Wymienili oni podstawowe elementy polskiego Bożego Narodzenia – znane nam, jednak dalej czasami tajemnicze dla obcokrajowców. Choinka, pierwsza gwiazda, modlitwa, opłatek i wymiana życzeniami oraz spędzenie czasu z rodziną – są to pierwsze rzeczy, które kojarzą się z 25 grudnia i Polską. Jednak jak przyznał się Patryk, najprzyjemniejszym dla niego momentem jest konsumpcja świątecznych potraw-zwłaszcza tych typowych dla Polski: barszcz, pierogi, groch z kapustą, bigos, krokiety i makowiec.

Następnie głos zabrała studentka z Kazachstanu, Diana Sabitova. Jak się okazuje, to święto nie jest obchodzone w jej kraju, jednak pod wpływem kultury zachodniej, wzmacnia się rola Nowego Roku jako najważniejszego dnia zimy. Najważniejszym bohaterem tego dnia jest Dziadek Mróz, a główną atrakcją staje się największa choinka w mieście lub na wsi. Kiedy cała rodzina siada do wspólnej biesiady przy stole, żeby zjeść tradycyjne potrawy, złożyć sobie życzenia, wymienić się prezentami, zawsze oglądane są świąteczne programy i filmy w telewizji. Jednak o północy, każdy kanał pokazuje najważniejszy „program” – noworoczne przemówienie prezydenta Kazachstanu.

Mieczysław Moneta przedstawił z kolei główną „chorobę” obywateli USA – ciągłe przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. „Christmas Time” w Stanach Zjednoczonych nie jest związane z religią, przez co jest to typowo „komercyjne” święto. Czasami Amerykanie zaczynają przygotowywać się do Bożego Narodzenia już miesiąc wcześniej. Jego zdaniem, jest to przesada np. wtedy, kiedy zaczyna się pewna rywalizacja o to, kto ma np. najwięcej oświetlenia świątecznego przy swoim domu, itp.

Jak twierdzi Mitch, porównując z Polską, w Stanach wybór tradycyjnego jedzenia jest nudny – to tylko indyk, dżem i pierniki w kształcie choinek itd. Jak wiemy, ze wszystkich świątecznych amerykańskich filmów, zostawia się mleko i pierniki dla Świętego Mikołaja, aby mógł on odpocząć podczas swojej misji – bo przecież zostawianie prezentów dla każdej rodziny pod choinką lub w świątecznych skarpetkach na kominku wymaga dużo sił.

Następnie Anastasiia Meretin z Ukrainy zaprezentowała swoje tradycje, charakterystyczne dla Bożego Narodzenia, które obchodzi się w jej kraju 7 stycznia. Jest to typowo rodzinne święto, podobne do polskiego – z gwiazdką, jedzeniem i pustym talerzem dla nieoczekiwanego gościa. Bardzo ważną rolę na świątecznym stole zajmuje kutia. Każda gospodyni ma swój przepis, który również różni się według tego, z jakiej części Ukrainy ona pochodzi. Dodatkową rozrywką są koliadki (kolędy). Dzieci zbierają się w grupy, ubierają się w tradycyjne ubrania i chodzą od drzwi do drzwi z prośbą o możliwość zaśpiewania, za co otrzymują drobne pieniądze i słodycze. Najbardziej znana ukraińska koliadka to „Shchedryk”, w angielskim tłumaczeniu „Carol of the Bells”.

Pomimo różnic w kalendarzu i sposobie celebrowania rozmaitych świąt, wszyscy młodzi studenci, bez względu na to, skąd pochodzą, podkreślali jedno – najważniejsze jest przy takich okazjach spotkanie w gronie rodzinnym, możliwość spędzenia czasu wspólnie, bez pośpiechu, w cieple życzeń i rozmów, jakie prowadzi się właśnie w takich specjalnych momentach. 

W ten szczególny czas pragniemy pokazać studentom obcokrajowcom, jak ważny jest to dla Polaków moment w roku i jednocześnie chcemy sprawić, by tu u nas mogli chociaż przez chwilę poczuć niezwykłą atmosferę Świąt, myślę, że w tym roku z pewnością się to udało –  podsumowuje dr Zofia Sawicka z Instytutu Badań nad Cywilizacjami.

Za pomoc w organizacji również dziękujemy Instytutowi Badań nad Cywilizacjami, Samorządowi Studenckiemu WSIiZ, Sekcji Wsparcia Studentów Międzynarodowych, Students Center on European Union Research ‘EU Club’. Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz Podkarpackiemu Urzędowi Wojewódzkiemu.

fot. Kinga Iwanów i Gabriela Kania