Przemysł kosmetyczny to w ostatnich latach jedna z najprężniej rozwijających się gałęzi przemysłu. Szczególnie zauważalne jest to na rynku polskim, gdzie w latach 2015–2019 powstało najwięcej nowych firm kosmetycznych w Europie. Na rynku poza dużymi firmami koncernowymi funkcjonuje coraz większa liczba małych firm manufakturalnych, które zdobywają uznanie konsumentów. Bardzo duża konkurencja na rynku kosmetycznym wymusza na producentach produktów kosmetycznych sięganie po innowacyjne rozwiązania. Wielu producentów kosmetyków, aby wzmocnić swoją konkurencyjność wykorzystuje najnowsze rozwiązania naukowe w zakresie chemii czy biotechnologii.

Ostatnie lata to powrót do kosmetyków naturalnych. Rosnąca świadomość i wymagania konsumentów w zakresie składników kosmetycznych doprowadziła do sytuacji, w której nawet najbardziej znaczący gracze na rynku wprowadzają do swojej oferty linie kosmetyków, charakteryzujących się wysokim udziałem składników pochodzenia naturalnego. Konsumenci wymagają obecnie naturalności i ekologiczności produktów nie tylko w zakresie ich składu, ale także przyjaznych dla środowiska opakowań i ekotechnologii. Aktualnie coraz większa liczba producentów rezygnuje ze standardowych opakowań z tworzyw sztucznych na rzecz opakowań szklanych, z plastiku recyklingowanego lub z dodatkiem składników przyśpieszających biodegradację.

Pomimo bardzo dużej liczby produktów naturalnych, które możemy znaleźć na półkach sklepowych, gwarantem ich naturalności są certyfikaty wydawane przez rozmaite jednostki certyfikujące. Za najbardziej znaczące uważa się certyfikaty ECOcert, COSMOS oraz NAtrue. Kosmetyki certyfikowane tymi znakami poddawane są skomplikowanym i kosztownym procesom weryfikacji i audytów, podczas których sprawdzane są nie tylko składniki produktów, ich pochodzenie, ale także procesy produkcyjne. Zgodnie z wymaganiami, w produktach z certyfikatem naturalności oraz organiczności nie można stosować szeregu substancji, m. in. syntetycznych kompozycji zapachowych, silikonów, oleju parafinowego, czy pochodnych oksyetylenowanych, które powszechnie stosowane są w kosmetykach konwencjonalnych. Ponadto wymagania jednostek certyfikujących znacząco ograniczają rodzaje stosowanych w recepturach konserwantów, dlatego też w kosmetykach naturalnych nie znajdziemy fenoksyetanolu, parabenów czy pochodnych tiazolinonu

 

Do produkcji kosmetyków naturalnych wy­korzystuje się głównie wyselekcjonowane surowce roślinne, bogate w składniki aktywne takie jak naturalne antyoksydanty (związki fenolowe, witaminy), mikro- i makroelementy, białka, aminokwasy, węglowoda­ny czy fosfolipidy. Szczegółowa analiza potrzeb i preferencji konsumentów sprawia, że obecnie poszukuje się głównie składników roślinnych o działaniu przeciwutleniającym i przeciwzapalnym, będących przy tym bezpiecznych w stosowaniu. Ponadto konsumenci coraz częściej wyrażają zainteresowanie produktami tradycyjnymi, które nawiązują do ludowych surowców pochodzenia roślinnego, mogących stać się doskonałą alternatywą dla związków syntetycznych. Badania prowadzone w Katedrze Technologii Produktów Kosmetycznych i Farmaceutycznych w głównej mierze skupiają się właśnie na analizie tradycyjnych, nieco zapomnianych surowców roślinnych takich jak dereń jadalny czy słonecznik bulwiasty. Prowadzone badania wykazały, że analizowane surowce pochodzenia roślinnego odznaczają się dużym zróżnicowaniem w zakresie właściwości antyoksydacyjnych oraz stanowią bogate źródło związków bioaktywnych, w szczególności związków polifenolowych. Wykazano na przykład, że liście słonecznika bulwiastego cechują się znacznie większą zawartością fenoli oraz flawonoidów w porównaniu z bulwami. Zaobserwowano również pozytywny efekt cytoprotekcyjny analizowanych ekstraktów, zwiększający przeżywalność komórek a tym samym i ich liczebność. Przeprowadzone badania wykazały ponadto, że wprowadzenie surowców roślinnych do kosmetyków wpływa na poprawę jakości i bezpieczeństwa produktu.

Do istotnych składników roślinnych aplikowanych w preparatach kosmetycznych możemy zaliczyć roślinne komórki macierzyste. W największym skrócie można powiedzieć, że jest to otrzymany biotechnologicznie ekstrakt z „wnętrza” roślinnych komórek macierzystych. Komórki te mają  zdolność do nieograniczonych podziałów (odnowy) przez cały okres swojego życia. Dodatkowo, są to komórki niewyspecjalizowane, a co za tym idzie w trakcie wzrostu pod wpływem odpowiednich czynników mogą przekształcać się w komórki różnych tkanek organizmu. Są to cechy szczególnie istotne ponieważ większość komórek w ciele człowieka może się dzielić tylko określoną liczbę razy, po czym obumierają.

Przeprowadzone analizy wykazały, że roślinne komórki macierzyste wspomagają stymulację wzrostu ludzkich komórek macierzystych skóry. Ekstrakty z komórek macierzystych są dla tkanek skóry swoistym zastrzykiem energii i substancji odżywczych. Przy pomocy zaawansowanych technologii udaje się pozyskać naistotniejsze składniki komórki w takiej formie, w jakiej występują w naturze. To powoduje, że otrzymane ekstrakty są niezwykle bogate w składniki aktywne. Dodatkowo, w celu zwiększenia skuteczności działania roślinnych komórek macierzystych materiał roślinny zamykany jest w liposomach. W rezultacie otrzymujemy strukturę przyczyniającą się do zwiększenia zdolności wnikania preparatu w głąb skóry.

Liczba roślin z których pozyskuje się komórki macierzyste wciąż rośnie. Jednym z najbardziej popularnych surowców jest szwajcarska jabłoń. Ekstrakt z tej rośliny wpływa korzystnie na naszą skórę, chroni ją przed szkodliwym promieniowaniem UV, a także stymuluje fibroblasty do produkcji elastyny i kolagenu. Innymi przykładami są ekstrakty z komórek macierzystych z drzewa arganowego, róży alpejskiej, mikołajka nadmorskiego czy jeżówki wąskolistnej.

Do najbardziej popularnych obecnie trendów w kosmetykach również zaliczyć można m. in. trend ochrony mikrobiomu skóry, czyli ochrony naturalnie występującej na skórze mikroflory, która zgodnie z najnowszymi doniesieniami odgrywa znaczącą rolę w procesach obronnych organizmu. Szczególnie ważne jest to w przypadku kosmetyków myjących, które w procesie mycia mogą usuwać ze skóry florę bakteryjną. W celu ochrony mikrobiomu wykorzystuje się substancje pochodzenia naturalnego. Przykładem może być tu pozyskiwana z cykorii i topinamburu inulina, która określana jest mianem prebiotyku, czyli substancji stymulującej odnowę mikrobiomu.

Innym popularnym obecnie trendem jest nadanie kosmetykom funkcji ochrony przed światłem niebieskim (HEV), czyli promieniowaniem emitowanym przez monitory komputerów, ekrany telewizorów, czy smartfony. Działanie takie osiągnąć można poprzez wprowadzenie do receptury m. in. ekstraktu z kakaowca, czy różnego rodzaju alg.

W dobie mody na naturalny i ekologiczny styl życia, rola dobrze przebadanych surowców roślinnych wydaje się znacząca i według szacunków będzie się umacniać.  

 

Autorzy: Zofia Nizioł-ŁukaszewskaTomasz Bujak